James Dawson na łamach portalu Buzzfeed dokonał coming-outu jako osoba transpłciowa i zadeklarował plan skorygowania swojej płci. Swoje nowe imię ogłosi w 2016 roku, kiedy wróci z nową powieścią. Na razie wciąż używa rodzaju męskiego.

James Dawson, brytyjski pisarz, jest znany w Polsce jako autor bestsellera „Wypowiedz jej imię”. Opublikował również kilka innych książek, z których dwie są szczególnie ciekawe na tle jego niedawnego coming-outu: to Being a Boy o dorastaniu chłopców i poświęcona seksualności książka This Book is a Gay.

James Dawson od dawna zmagał się ze swoją płcią. Dorastał w latach 80. w białym, robotniczym i niezróżnicowanym miasteczku Bingley w Zachodnim Yorkshire. Był to świat, w którym nie było przestrzeni na transpłciowość. Tak więc, choć Dawson już jako kilkulatek wiedział, że nie jest jak inni chłopcy – miał alter ego o nazwie Księżniczka Susan, identyfikował się z kobiecymi postaciami z kreskówek i prosił Boga, by w nagrodę za bycie grzecznym dzieckiem uczynił go w nocy dziewczynką – nie mógł się właściwie zidentyfikować. Również rówieśnicy i nauczyciele zauważali jego dziewczęcość, a rodzice rozważali wysłanie go do psychologa.

W szkole był prześladowany: wyzywano go od gejów i wyśmiewano, jeden z uczniów ciągnął go za uszy, które teraz są przez to odstające. Inne dzieci wrzucały w jego włosy gumę do żucia.

W wieku piętnastu lat Dawson zidentyfikował się z gejem. To były lata 90. i nie znał żadnej transpłciowej osoby, która mogłaby być jego punktem odniesienia. Bycie gejem wydawało mu się jedyną możliwością, skoro był (podobno) chłopakiem, któremu podobali się inni chłopacy. Mimo to miał poczucie, jakby tylko udawał geja.

Chcąc uciec do innego życia, zaczął stawiać sobie wysokie wymagania w nauce. Jego ambicje zaprowadziły go na uniwersytet, gdzie zaczął ujawniać się jako gej i znalazł podobnych sobie przyjaciół. W wieku dwudziestu dwóch lat został nauczycielem i przeprowadził się do Brighton. Tam wciągnął się w gejowską scenę, występując w zespole electro-punkowym. Zaczął też wiązać się z innymi mężczyznami, choć zawsze czuł się jakby odgrywał jakąś rolę. Nie mógł też pojąć, dlaczego jest przez nich kochany, skoro sam zawsze czuł się jak pozorant. Myślał „Co oni w tobie widzą? Nie jesteś przecież mężczyzną. A oni są gejami”. Zaczął chodzić na siłownię, nawet dwa razy dziennie. Zdawało mu się, że to pomoże.

W 2012 roku jego książki: Hollow Pike, Cruel Summer, Under My Skin i przetłumaczone na polski Wypowiedz jej imię, zaczęły się dobrze sprzedawać, były też tłumaczone na inne języki i uzyskały aprobatę krytyków oraz młodzieży. Wtedy też opublikował Being a boy i poświęcone problemom ze zdrowiem psychicznym młodzieży Mind Your Head.

this-book-is-gayAle to This Book is Gay zmieniła życie jej autora. W 2013 roku Dawson prowadził warsztaty i spotkał jedenastolatkę o imieniu Charlie, która cztery lata wcześniej zadecydowała, że będzie chodziła do szkoły jako dziewczynka. Dawson zaczął sobie wyobrażać, co by było, gdyby on też przeżył całe swoje życie we właściwej płci. Uświadomił sobie, że jeśli Charlie może chodzić do szkoły jako dziewczynka mając jedenaście lat, to on, trzydziestolatek, nie ma żadnej wymówki. Dotarło do niego, że nie jest i nigdy nie był gejem – że zawsze był osobą transpłciową.

Ujawnił się wtedy przed kilkorgiem przyjaciół, ale nie zyskał ich zrozumienia. Zniechęcali go do medycznej korekty płci, przekonując, że w artystycznym środowisku może być kim chce bez niej. Dawson trochę eksperymentował z makijażem i kostiumami w ramach występów swojego zespołu, ale to było za mało – wciąż czuł się zbyt męsko.

W końcu zdobył się na odwagę i udał do specjalisty od seksualności i tożsamości płciowej. Ten już na pierwszym spotkaniu rozwiał kilka złudzeń pisarza co do możliwości medycznej korekty płci. Rozczarowało to Dawsona, ale z perspektywy czasu ocenia takie działanie jako słuszne, miał bowiem kompletnie nierealistyczne oczekiwania. Terapeuta zadał mu także pytanie, na które Dawson nie mógł odpowiedzieć przez sześć miesięcy: Jak będziesz się czuć, jeśli przejdziesz przez całą tranzycję i wciąż nie będziesz usatysfakcjonowany? 

W efekcie terapii pisarz zdecydowanie dookreślił siebie jako kobietę, podjął decyzję o medycznej trayzji, ale też zyskał świadomość, że życie to nie Hogwart, a tranzycja to nie magiczna różdżka. Częścią jego terapii była praca nad rozczarowaniami, ponieważ pisarz przyznał, że nigdy nie był do końca zadowolony z tego, co go spotyka.

Jeśli jestem samotny teraz, będę samotny po tranzycji. Jeśli jestem nieszczęśliwy teraz, będę nieszczęśliwy po tranzycji. Jedyne, co się zmieni, to moja płEć. Mój bagaż zabieram ze sobą.

W końcu Dawson ujawnił się przed swoimi rodzicami. Matka martwiła się, że nie znajdzie sobie partnera, ale razem z ojcem stwierdziła „Cóż, jeśli to uczyni cię szczęśliwym”. Rodzice Dawsona nie byli zbyt zaskoczeni, za to siostra stwierdziła, że jest bardzo odważny. „Osoby transpłciowe słyszą to ciągle. To wstyd, że musimy być odważni”, skwitował to autor.

Obecnie Dawson oczekuje na przyjęcie w NHS Gender Identity Clinic i ma nadzieję, że pierwsze spotkanie odbędzie się już przed Świętami Bożego Narodzenia. Chciałby jak najszybciej dostać hormony. Na razie kupuje kobiece ubrania i buty i eksperymentuje z makijażem. Jeszcze nie wyszedł na świat ubrany jak kobieta i boi się pierwszego razu.

Do upublicznienia swojej tranzycji częściowo skłoniła go okładka „Vanity Fair” z Caitlyn Jenner, której historię uważa za bardzo odległą od doświadczeń innych transpłciowych kobiet. „To nie jest osiągalne, bo nie jesteśmy miliarderami. Gdybym miał miliardy, tylko by się za mną kurzyło. Poszedłbym do najlepszej kliniki w Los Angels i siedziałbym tu teraz w zupełnie innym ciele i stroju”. Podkreśla, że tranzycja to nie jest zniknięcie na dwa miesiące i triumfalny powrót w nowej płci (jak wciąż myśli większość społeczeństwa), tylko długi i frustrujący proces. Właśnie dlatego zamierza pokazywać swoją tranzycję światu, dokumentując ją w magazynie „Attitude”.

Zastanawia się, czy aktualizować imię na już opublikowanych książkach. Na razie Dawsona uszczęśliwi wydanie nowej książki pod nowym imieniem. Jeszcze nie chce go ujawniać, bo woli najpierw upewnić się całkowicie, że właśnie tak chce funkcjonować dla świata.