depresja

/Tag:depresja

Przegląd newsów i ciekawostek #4

Kwiecień 20th, 2016|Tags: , , , , , , , |

Burmistrz miasta Zakopane cofnął honorowy patronat nad projekcją filmu "Mów mi Marianna". A mógł zabronić projekcji... Film do obejrzenia w czwartek w Górskim Domu Kultury. https://www.facebook.com/gorskidomkultury/photos/a.1442652062684998.1073741828.1442643449352526/1734634053486796/?type=3&theater W najnowszym numerze FA-artu 16 premierowych wierszy Tomasza Pietrzaka z cyklu Orindy. Jak donosi Kinga Kosińska, są poświęcone tematyce transpłciowości. Kupujecie? https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2017878925102999&id=1935719106652315 Wiadomo już, ilu autorów wzięło udział w [...]

Nie będę brać psychotropów, bo one uzależniają

Lipiec 19th, 2015|Tags: , , |

Dużo ludzi cierpiących z powodu problemów psychicznych odmawia sobie korzyści z wizyty u psychiatry i dostania leków niwelujących ich cierpienie, ponieważ – jak to mówią – „nie chcą się uzależnić”. Słyszałem tego typu argumenty, kiedy jako nastolatek błagałem o pozwolenie na pójście do psychiatry i dostanie leków na depresję. Nie, bo jesteś za młody.  Nie, [...]

Jak zabić się skutecznie i bezboleśnie

Czerwiec 16th, 2015|Tags: , , |

Skuteczne samobójstwo – jak zakończyć swoje cierpienie? Od lat zmagam się z chorobą afektywną dwubiegunową typu II – jednym z paskudniejszych zaburzeń psychicznych, które perfidnie potrafi totalnie przejąć kontrolę nad życiem. W hipomanii mam dużo energii, wysoką samoocenę i świetne pomysły, które przychodzą do mnie jeden po drugim. Jestem bardzo aktywny, nawiązuję nowe relacje (także seksualne) i jestem przekonany, że wszystko mi się uda. W depresji odwrotnie – odkładam wszystko na „potem”, wstanie z łóżka to wyzwanie, a kontakty społeczne? Jeśli rozmawiam z dwiema osobami, to już jest dobrze! Wszystko mi się wali i spędzam całe dnie w barłogu, pogrążając się w myśleniu o tym, jakim jestem beznadziejnym nieudacznikiem. […]

X ma depresję, nie chce żyć. Jak mogę pomóc?

Sierpień 24th, 2014|Tags: |

Dzisiaj będzie o depresji. Nie, nie na fali przeżywania śmierci Robina Williamsa. Dlatego, że dostałem z kilku stron jednocześnie sygnały, że jakaś osoba ma ciężką depresję, nic jej się nie chce, ciągle myśli i mówi o śmierci, podczas gdy otoczenie staje na głowie, żeby pomóc. I zastanawia się, jak stawać na głowie skuteczniej. Tylko że stawanie na [...]

„Temu światu ja się nie poddam, temu światu ja krzyknę: NIE!”

Maj 25th, 2014|Tags: , , , , , , , , |

Małe dziecko martwi swoją rodzinę tym, że nie je. Nie to, że odmawia czy że nie ma apetytu. Po prostu się zamyśla i zastyga w bezruchu na kilka minut, aż kolejne "jedz!" wyrywa dziecko z letargu i powoduje jedno, może dwa ruchy szczęki. Dziecko także nie sypia po nocach, ale o tym opiekunki nie wiedzą, bo [...]

Dzień Bez Internetu

Grudzień 19th, 2013|Tags: , |

Zrobiłem wczoraj Dzień Bez Internetu. Obudziłem się bowiem po zbyt długim śnie, zmęczony, kompletnie wyprany z życiowej energii. Zrobiłem szybki przegląd motywacji, wysyłając sobie pytania o to, co zwykle daje mi jakiegoś kopa - ciemno, nic się nie tli. Wstałem, poszedłem po herbatę. Pomyślałem, że jeśli siądę do komputera, przetrwam kolejny dzień, a potem znowu zaatakują [...]

Czas na ostrzenie piły

Listopad 26th, 2013|Tags: , , , |

Najgorszą rzeczą w depresji w moim przypadku jest zaakceptowanie faktu, że mam depresję. I że to nie jest stan, kiedy należy robić plany, chcieć zwiększać swoją produktywność i wyrzucać sobie, że się ich nie realizuje, tylko wystawić sobie zwolnienie (uroki bycia niezatrudnionym u kogoś), brać proszki i zająć się zdrowieniem. Czy może raczej chorowaniem, przez jakiś czas.  […]

Alarm bombowy w KPH

Październik 31st, 2013|Tags: , , |

Czułem się dzisiaj mocno surrealistycznie. Kurs angielskiego w Kampanii Przeciw Homofobii zwykle zaczynamy od rozgrzewki - rozmów typu "co się u nas wydarzyło przez te dni" albo "co myślimy o tym i o tym". Dzisiaj zaczęliśmy od wysłuchania opowieści jednego z uczestników, co dokładnie się dzisiaj wydarzyło: kiedy i gdzie dostali informację o podłożeniu bomby, [...]

Imbir

Sierpień 16th, 2011|Tags: , |

Eksperyment literacki – strumień myśli pewnego nieszczęśliwego człowieka.  Ostrzeżenie: Nie dla dzieci. Zawiera ostre sceny i wulgaryzmy. Cross my heart hope not to die Swallow evil, ride the sky Lose myself in a crowded room You fool, you fool, IT will be here soon The Unnamed Feeling, Metallica Wychodzę z domu po większe zakupy i czuję, że TO znowu nadeszło, jak potwór bez imienia, gęste, lepkie jak pajęcza sieć; przyssało się i pochłonęło w całości, choć cały czas pozostało wewnątrz (nie oczekuj logiki, TO żyje swoją własną logiką, która zera i jedynki nie widziała na oczy). TO. Rak umysłu. Z przerzutami – cichaczem wtapia się coraz głębiej w uczucia, we wspomnienia, w myśli. Powoli wrasta w osobowość. Zniekształca spostrzeżenia i przekierowuje uwagę w głąb, w siebie. Boli. Wewnątrz jednej czaszki mieszczą się setki światów i szafa pełna masek, które TO zakłada na twarz, twarz której nie ma, bo pod aktualną maską są maski i maski, i maski, coraz głębiej, aż wreszcie jest już tylko pustka. Z czaszki wynurzają się demony. One mają twarze. Twarze pomordowanych. Twarze samobójców. Twarze wyrzutów sumienia. I mają usta, które mówią. Namawiają. Pokazują balkon, peron metra, prowadzą do kuchni i odsuwają pierwszą od góry szufladę. TO wyłącza z życia. Samo w sobie jest zbyt wieloma życiami, a każde z nich to ból i marzenie o śmierci. […]

Wieczory

Listopad 12th, 2009|Tags: , , , , |

To był jeden z tych zimowych wieczorów, które wydają się nigdy nie kończyć. W grudniu dzień przebłyskuje nieśmiało, gdy jest się w pracy albo na zajęciach – jeszcze śpi, gdy zapala się, o ironio słów, nocną lampkę i mozolnie zbiera do wyjścia i już śpi, gdy gasi się światła w pustoszejącej sali i powraca do domu – a cała reszta doby to wieczór przechodzący powoli w noc. Obiad je się wieczorem, wieczorem uczy, wieczorem odpoczywa. Gdy przypadkiem cierpi się na jakże głupią bezsenność, wieczór w grudniu może trwać nawet kilkanaście godzin, na przykład od piętnastej do trzeciej. Wieczór Siergieja trwał zdecydowanie za długo. Pewnie dlatego, że nie mógł zasnąć. Zgasił lampę, poprzewracał się z boku na bok, zapalił znowu, wstał i wciąż w dziennym ubraniu poszedł do kuchni, by zaparzyć sobie herbaty. Potem usiadł przy biurku i odpalił komputer – zawsze to jakieś zajęcie. Ostre światło elektryczne raziło go, więc zgasił je i ustawił po obu stronach kilka świeczek. Ich płomyki migotały łagodnie, rozjaśniając trochę ciemności. Za mało. […]