Trzy lata temu poznałem koncepcję Dynamiki Bogactwa, zgodnie z którą każdy człowiek reprezentuje jeden z ośmiu profili. Są to: Creator, Star, Supporter, Deal Maker, Trader, Accumulator, Lord i Mechanic. Każdy z tych profili powinien podążać właściwą sobie ścieżką, by osiągnąć bogactwo. Przykładowo dla Mechanika będzie to udoskonalanie wszystkiego, a dla Deal Makera – budowanie sieci kontaktów, łączenie ze sobą ludzi z tej sieci i pobieranie procentu od ich wspólnych sukcesów. Aby dowiedzieć się, która ścieżka jest dla ciebie, musisz podobno rozwiązać test. Płatny.

Jak przystało na Stara – profil, który reprezentuję – od samego początku wiedziałem, kim według tej teorii jestem. Jednak, w przeciwieństwie do wielu innych ludzi, nie poczułem, by ta świadomość cokolwiek zmieniła w moim życiu.

Z czasem okazało się jednak, że znajomość koncepcji pomaga mi tłumaczyć kolejne doświadczenia. Przykładowo Gwiazdy, których przeznaczeniem jest budowanie mocnych marek (lub ich niszczenie, bo do tego też mamy talent), często skupiają się niepotrzebnie na sobie i, w konsekwencji, spalają się w rekordowo szybkim tempie. Rok 2013 wyjaśniony.

Inny przykład: Trans SOS. Moje dzieciątko (Star ma dużo z Creatora), obecnie przekazane w lepsze ręce (Star nie jest najlepszy w zarządzaniu dużym projektem, choć potrafi go zainicjować). Mnie zostało pisanie tekstów (kocham) i promowanie projektu, który teraz, beze mnie u steru, pewnie będzie jeszcze lepszy i jeszcze bardziej użyteczny.

A ja mam więcej czasu na projekt zwany Życiem. Win-win.

Przechodząc do meritum wpisu: stopniowo – i nie do końca konsekwentnie – wycofuję się z aktywistycznych działań. Nie myślę już jak aktywista (co w sumie nie jest takie złe), nie mam młodzieńczej motywacji do zbawiania świata (również nie takie złe). Mam ochotę wrócić do siebie z 2009 roku, kiedy byłem przede wszystkim pracownikiem i wybitnym studentem, od czasu do czasu podpowiadającym coś organizacjom, które polubiłem czy włączającym się w pojedyncze akcje.

Zresztą, moje życie ogólnie się zmienia: praktycznie w każdym aspekcie jest inne niż jeszcze pół roku temu. Potrzebuję czasu dla siebie, żeby móc to wszystko w sobie uporządkować. Na razie mam poczucie, jakbym pamiętał siebie innego niż jestem obecnie.

Z czasem pewnie rozwinę ten wątek. Na razie po prostu wykorzystuję wolną chwilę, żeby dokarmić bloga.