Kiedyś pisałem wiersze. Zacząłem w okolicach matury, jeśli opierać się na dacie pierwszego zachowanego wiersza. Każdy mój wiersz jest oznaczony datą, więc nawet jeśli nie są specjalnie poetyckie i nie pokazałbym ich teraz, są ciekawym zapisem mojej osoby.

Pierwsze moje wiersze dotyczyły samotności, smutku, pragnienia śmierci bo śmierć byłaby wybawieniem (ale nigdy nie próbowałem się zabić). Pisałem też o snach (marzeniach) czy o poczuciu inności, chociaż nijak tego nie definiowałem. Sam sobie sił próbowałem dodać, jak w tym fragmencie z maja 2001:

Niech inni zawsze będą inni
Niech inni nie poddają się szarej bezładnej masie
Niech inni zawsze będą sobą

Pisałem gdzieś do początku 2005 r. Napisałem ponad 100 wierszy w tym czasie. Potem były jednostkowe, jak w przypadku tych z portalu crossdressing. Jeden już czytaliście, w moim pierwszym wpisie. Inne jednostkowe się pojawiały gdzieś tam.

Trochę więcej napisałem w zeszłym roku przy okazji grywalizacji w osiedlowej bibliotece. Napisałem kilka wierszy w tym jeden o tematyce fantastycznej (i kobiecych rolach), którego fragmentem jest:

Panią na zamku zostaniesz.
Zobaczysz świat inny,
poczujesz morze.
Mąż-Książę, dajcie Bogowie
może cię w tym wspomoże.

Prawdziwy boom na pisanie wierszy zaczął się w marcu 2016. Dwa poprzednie miesiące były dosyć nieciekawe, zacząłem się (znowu) izolować od ludzi i o zgrozo… przestałem czytać książki. Jak na osobę, która jest uzależniona od czytania, to było straszne. Jeszcze nie wróciłem do czytania jednej książki tygodniowo. Ale wyszedłem do ludzi, dzięki bibliotekarkom (pozdrawiam). Popchnęły mnie ku warsztatom poetyckim, które zignorowałem w lutym izolując się. Mimo to dołączyłem.

Warsztaty poetyckie („Przetwory poetyckie”) zbiegły się z konkursem literackim Trans-Fuzji. Warsztaty opierały się na inspiracji i przetwarzaniu na własną modłę wcześniej napisanych tekstów (posługując się pewnymi „kluczowymi frazami”). Ukierunkowanie i jasny cel przekazu pomogło mi się odblokować i pisać o swoich uczuciach, przemyśleniach. Grupa była zróżnicowana pod względem wiekowym (30-60+) i doświadczenia. Niektóre panie pierwszy raz w życiu napisały wiersze.

Pisaliśmy o różnych rzeczach: o tożsamości (ten wiersz został wysłany na konkurs), o końcu świata, o człowieku współczesnym, o własnym pokoleniu, o Warszawie, o przeszłości, o ucieczce. Pisaliśmy fraszki, sonety, wiersze krótsze i dłuższe.

Jeden z moich ulubionych wierszy z tych warsztatów dotyczy człowieka współczesnego.

człowiek współczesny nie pamięta
tylko żyje krótką chwilą
tu i teraz
może jeszcze
wczoraj
przedwczoraj już niekoniecznie

Lubię też wiersz o końcu świata, który rozpoczyna się tak:

W dzień końca świata
delfiny wciąż podbijają piłkę
myszy wciąż myszkują
kwiaty i drzewa wciąż rosną
i nawet wiatr wciąż wieje

Jeśli masz skojarzenia z Autostopem przez galaktykę Douglasa Adamsa, to tak, to jest właściwa interpretacja. ;)

W ramach warsztatów ćwiczyliśmy też czytanie wierszy i ekspresję. Sporo śmiechu przy tym było, świetna zabawa. I jakże pouczająca. Przyda się, bo w bibliotece biorę też udział w teatrze razem z seniorami.

Na początku czerwca w bibliotece mieliśmy publiczną prezentację swoich wierszy – z warsztatów i nie tylko. Było kameralnie, choć z widownią (pozdrawiam!). Żonglowanie wierszami, dyskusje dotyczące treści. Pochwaliłem się wynikiem konkursu i wyróżnionym wierszem. Wierszem, do którego inspiracji dostarczył mi wiersz Errata Jerzego Ficowskiego z tomiku Pantareja.

W miniony weekend zaś mieliśmy ogólniejszą prezentację wierszy – osoby z kilku grup. Tym razem rozpiętość wiekowa była od liceum lat do 30+. Ja byłem najstarszy. Część wierszy czytaliśmy tych samych, bo były w różnych grupach wykorzystywane. Poza wierszami warsztatowymi przeczytałem parę haiku, crossdressingowy wiersz o czarownicy, jeden z konkursowych wierszy, wiersze fantasy.

Spotkanie było inspirujące. Już w drodze do domu układałem w myślach kolejny wiersz, z którego pochodzi ten fragment:

To ja, ten dobry.
Ona była zła.
Na wieki wieków amen.
Jesteś rozgrzeszony.

Pisząc wiersze tak się rozbestwiłem, że postanowiłem stworzyć serię Tranzycja wierszem o moim życiu, od listopada 2015 r. kiedy wróciłem do „branży” i zacząłem transpłciowe coming outy. Wiersze będą dostępne online.